5 listopada 2010

Znowu jesień

Może bym tu coś napisał, bo w sumie dawno nic nudnego nie pisałem. Jest listopad, nowy rok ciągnie się już od miesiąca, przez który teoretycznie siedziałem na uczelni na etat, a tak w praktyce poopuszczałem kilka porannych wykładów. Nadal kiepsko stoję z motywacją, chociaż jakimś cudem zaliczyłem rok poprzedni a potem pochlałem z komiksowem na MFK, było fajnie, ale dało mi po kieszeni bardziej niż przypuszczałem, no cóż, coś za coś... Myślałem, że przy większym natłoku zajęć znajdę więcej motywacji do pracy, guzik tam... Ale na plus to przynajmniej mniej siedzę na internetach, gram też mniej on-line, co w sumie trochę mnie smuci, ze względu na zainwestowane pieniądze - trudno, takie gry aż tak szybko się nie starzeją, a przynajmniej tak sobie roję... Napisałbym jakie to wielkie i dalekosiężne plany mam na kolejny rok, ale przy moim lenistwie kupa z tego wyjdzie a nie wielkie plany więc lepiej dam sobie z nimi spokój.